Szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla




Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, Zakłady Teorii Medycyny, Budynek C1. Nie wiem co to, ale od zawsze, to znaczy odkąd pamiętam, a pamięć ciągle mam niezłą, była ta naścienna mozaika dla mnie uosobieniem wszystkiego co kosmiczne, magiczne, gwiezdno wojenne i radiologiczno elektrokardiograficzne zarazem. Dość powiedzieć, że jako dzieciak przychodziłem tu podczas spacerów albo przyjeżdżałem na rowerze by sobie na tego oto „rentgena” popatrzyć. I zawsze był dla mnie tak samo oszałamiający. 
W latach osiemdziesiątych, co także zapamiętałem, w ówczesnym popularnym tygodniu Panorama w którego kąciku muzycznym drukowano plakaty formatu A4 pojawił się nawet jakiś zespół na tle tego właśnie obrazka, który i tak bił na głowę wszystko, co można by wtedy wygenerować na jakimkolwiek komputerze.

Jeszcze w 2017 zrobić można było zdjęcie takie jak to powyżej. Były co prawda uszkodzenia, był cały kwadrat po chamsku zatarty zaprawą (tu przeze mnie komputerowo usunięty), ale sama mozaika trwała.  Od plus minus roku a może dwóch mamy na budynku C1 typowe pastelowe wymiociny, pod którymi DZIEŁO SZTUKI NOWOCZESNEJ zaduszono styropianowym pampersem.

Trudno zakończyć tego posta cenzuralnie, więc przyjmijmy, że zakończymy go chwilą milczenia. W zadumie nad brakiem zadumy…

Kiedyś (u góry) i dziś (poniżej)

-----------------------------------------------

A tego już nie ma...





0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.